Fotografie to nasze wspomnienia

Wracając z urlopu, zawsze czuję w środku jakiś lekki smutek, ponieważ coś się kończy. Jakiś kolejny etap życia jest za nami. A w dodatku człowiek zaczyna myśleć, że przecież trzeba wrócić do pracy. Na szczęście pozostaje fotografia. Kiedy tak podle się czuję, robię sobie herbatę, zanurzam się głęboko w fotelu, odpalam komputer i oglądam zdjęcia zrobione podczas ostatniej wyprawy.

To pozwala mi, czasami na jakiś krótki czas, ale jednak, zapomnieć o codziennym życiu. Dlatego tak dużą rolę, podczas wszelkich wyjazdów z rodziną przywiązuję do robienia zdjęć. To fotografia pozwala mi, na chwilę zapomnienia, oderwania się od rzeczywistości. Przychodzi odprężenie i ukojenie, tak potrzebne w codziennej gonitwie. Dzięki tym pamiątkom, można zatrzymać się na chwilę. Bo i po co tak gnać. Zatrzymany w obiektywie czas, pozostaje z nami na dłużej. Ładujemy baterie i możemy dalej żyć.

Zawsze po takiej wyprawie, zgrywam wszystkie zdjęcia na dysk twardy komputera. Segreguję je, podpisuję, tworzę katalogi. Lubię, kiedy wszystkie są uporządkowane. Łatwiej, podczas rodzinnych imprez, można je odszukać i zaprezentować oglądającym. Sama fotografia jest dla mnie czymś magicznym. Patrząc na stare zdjęcia, zauważamy upływ czasu, który płynie nieubłaganie. Niektórych osób, które przedstawiają zdjęcia, nie ma już wśród nas. Wtedy rodzi się też smutek. Ale i radość. Bo dzięki temu uchwyceniu, danej chwili ludzie ci są z nami na zawsze.

Fotografia oddaje, nie tylko sam obraz ale i związane z daną chwilą emocje. Czasami jest to radość, czasami smutek, może nawet złość. Chociaż z perspektywy czasu nawet nie pamiętamy czego ona dotyczyła. Fotografia to emocje, które zawsze nam towarzyszą.