Format ulotki a elektorat

Ulotki to jedno z najbardziej popularnych sposobów przekazywania informacji. Zawsze zdawałem sobie sprawę z tego, że ich rola będzie się z każdym rokiem istnienia powiększała, ponieważ zakrojona na szeroką skalę podaż może sprawić, że nie tylko dotrą do szerokiego kręgu odbiorców, ale także mają moc sprawczą zdobywania nowych klientów.

Zastanawiałem się, jaki format ulotki będzie najbardziej odpowiedni i doszedłem do przekonania, że nie istnieje jeden uniwersalny format, który spełniałby wszystkie potrzebne kryteria. Od dawna wiedziałem, że format ulotki reklamowej wielkości szkolnego zeszytu – A5 – raczej nie będzie odpowiedni do przekazywania z rąk do rąk. Powstaje on po złożeniu formatu A4 na połowę. Pozostałe formaty są tworzone w podobny sposób.

Miałem świadomość, że o formacie ulotki decyduje przede wszystkim jej rodzaj, a wybór należy do klienta, któremu czasami warto coś podpowiedzieć, zasugerować, gdyż doświadczony grafik wie, jaki format ulotki może przynieść najlepsze korzyści i nie miałbym tutaj na myśli wyłącznie zysków finansowych.

Mierzoną w milimetrach wielkość formatu ulotki zawsze dopasowywałem do jej charakteru, żeby osiągnąć jak najlepsze efekty nie tylko wizualne, ale także użytkowe. Zdawałem sobie sprawę z tego, że skoro ulotka ma spełnić swoją reklamową funkcję, to musi przemawiać zarówno do zleceniodawcy, jak i do jego elektoratu. Format ulotki to jedno z najistotniejszych kryteriów jej powodzenia, a co za tym idzie, do jego wyboru zawsze przywiązywałem bardzo dużą wagę.